Paradoks wzrostu

Czy można konsekwentnie „tracić udział w rynku”, jednocześnie rosnąc szybciej niż kiedykolwiek wcześniej? Cóż – to rzeczywistość, której niektórzy wciąż nie chcą lub nie potrafią zaakceptować.

Rozumiem rozczarowanie i brak satysfakcji. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak porażka. Firma, która „w swoich najlepszych czasach” miała 50% udziału w rynku druku 3D, dziś ma zaledwie symboliczne 5%. Wygląda to jak katastrofa, jak koniec pewnej epoki.

A potem patrzymy na drugą stronę równania: wtedy rynek był wart 100 milionów dolarów, a 50% oznaczało 50 milionów. Dziś, przy wycenie całego rynku przekraczającej 10 miliardów dolarów, 5% oznacza ponad pół miliarda.

Firma „straciła” rynek tylko po to, by urosnąć większa niż kiedykolwiek wcześniej.

Obecnie mamy do czynienia z paradoksem, którego część osób nie chce lub nie potrafi zrozumieć.

Branża AM od zawsze była trochę biedna, trochę zbyt wolna, trochę zbyt mała – a jednak nieustannie, konsekwentnie i nieprzerwanie rosła.

Kiedyś ten wzrost był absurdalnie wysoki (pamiętam, jak sprzedaż rosła o 50% rok do roku), ale liczbowo były to kwoty śmiesznie małe (np. ze 100 sztuk do 150 sztuk).

W efekcie przez lata wszyscy skupiali się wyłącznie na procentach.

I być może to przyzwyczajenie do procentów prowadzi do największego błędu, jaki popełniają uczestnicy rynku: obsesji na punkcie udziałów rynkowych.

Udziały rynkowe są tu jak miraż – wyglądają kusząco, ale prowadzą na pustynię. Tymczasem prawdziwa woda bije z innego źródła: z rozwoju całego rynku.

To bardzo wyraźnie widać w danych. Według raportu „Additive Manufacturing Market 2025” przygotowanego przez VoxelMatters, w 2024 roku rynek druku 3D był wart 12,3 miliarda dolarów. Z tego 5,5 miliarda stanowił hardware, 4,3 miliarda usługi, a 2,4 miliarda materiały.

Do 2034 roku rynek ma wzrosnąć do ponad 108 miliardów dolarów, przy CAGR wynoszącym 24,4%.

A teraz spójrz na to: dziesięć największych firm w branży ma jedynie 27% udziału w przychodach. Tylko 27%! A pierwsza pięćdziesiątka – zaledwie nieco ponad połowę rynku, czyli 54%. Cała reszta – prawie 6000 firm – to małe i średnie przedsiębiorstwa rozsiane po całym świecie.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że historia „utraconych udziałów w rynku” dotyczy praktycznie wszystkich większych, dojrzałych firm w branży. Rynek rośnie tak szybko i tak szeroko, że każdy, kto nie biegnie sprintem, statystycznie ma mniejszy udział – nawet jeśli rośnie szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

To trochę tak, jakbyś prowadził restaurację w małym miasteczku, serwował 100 posiłków dziennie i miał 50% lokalnego rynku gastronomicznego. Kilka lat później miasto staje się metropolią, powstają dziesiątki nowych restauracji, a ty serwujesz już 1500 posiłków dziennie. Tylko teraz masz 5% rynku.

Czy to porażka? Powód do wstydu? Dowód na niekompetencję biznesową? Nie – to dowód, że twoje miasto eksplodowało wzrostem. A ty urosłeś razem z nim.

Tymczasem część graczy w branży druku 3D wciąż funkcjonuje w mentalności niedoboru: jeśli ktoś zyskuje, ktoś inny musi stracić. Tymczasem addytywka nigdy nie była grą o sumie zerowej.

To rynek, w którym największą nagrodę zdobywają ci, którzy pomagają powiększyć cały tort, a nie ci, którzy próbują uszczknąć większy kawałek z małej blachy.

Przez lata AM nazywano „przyszłością produkcji”. Problem polegał na tym, że ta „przyszłość” była przez długi czas jedynie obietnicą – bez miliardowych inwestycji i bez masowej adopcji.

Ale teraz wreszcie jest inaczej – choć niestety wciąż są tacy, którzy patrzą wyłącznie przez pryzmat własnego kawałka rynku, nie dostrzegając, że cały rynek rośnie.

Dlatego najgorszą rzeczą, jaką firma AM może zrobić, jest zamknięcie się w walce o ułamki udziałów rynkowych. To walka, którą przegra zawsze — nie dlatego, że jest słaba, ale dlatego, że rynek rośnie szybciej, niż ktokolwiek jest w stanie nadążyć.

  • Jeśli skupiasz się na swoim udziale — przegrasz.
  • Jeśli skupiasz się na wzroście rynku — wygrasz.
  • I to cały sekret.

Firmy upadają, firmy restrukturyzują się, firmy zmieniają właścicieli — ale rynek żyje niezależnie od tego. Nie tylko nie upada, ale konsekwentnie rośnie z roku na rok.

Jak napisał kiedyś Davide Sher – ludzie nie dostrzegają, że wzrost rozkłada się szeroko, a nie jest skoncentrowany w rękach kilku gigantów. Przyszłość AM nie zależy od wyników dziesięciu największych firm, ale od pracy tysięcy mniejszych przedsiębiorstw na całym świecie.

To one podnoszą poprzeczkę, rozwijają aplikacje, walidują branżę, uczą sektor produkcyjny, tworzą oprogramowanie, testują materiały. To one wykonują te wszystkie nudne, codzienne czynności, które naprawdę napędzają rynek.

I to jest kluczowy składnik zwycięskiej formuły.


Najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia (#48.25)

7. LEGO wprowadziło pierwszy masowo produkowany element drukowany 3D w nowym zestawie

LEGO wprowadziło do sprzedaży swój pierwszy masowo produkowany element wykonany w technologii druku 3D — miniaturową niebieską lokomotywę — w nowym zestawie Icons Holiday Express Train. To kamień milowy, który po dziewięciu latach prac nad własną platformą AM o wysokiej prędkości przenosi technologię poza prototypowanie do pełnoskalowej produkcji konsumenckiej.

Złożony element, niemożliwy do wykonania tradycyjnym wtryskiem, otwiera nowe możliwości projektowe. Celem LEGO jest uczynienie elementów 3D drukowanych „nudno normalnymi” w ich zestawie narzędzi projektowych.

CZYTAJ WIĘCEJ: www.3dprint.com


6. Batch.Works i E3D nawiązały współpracę, by skalować ekologiczne farmy druku 3D

Batch.Works połączył siły z E3D-Online, aby budować i obsługiwać nową generację farm druku 3D w Wielkiej Brytanii i na świecie. Partnerstwo łączy ekologiczne materiały i oprogramowanie Batch.Works z ekspertyzą sprzętową E3D. Współpraca opiera się na projekcie wspieranym przez Innovate UK, którego celem jest rozwój rozproszonej, zrównoważonej produkcji.

CZYTAJ WIĘCEJ: www.voxelmatters.com


5. Dyndrite i IAM3DHUB zacieśniają współpracę na rzecz europejskiego druku metalu

Dyndrite podpisał list intencyjny w sprawie dołączenia do International Advanced Manufacturing 3D Hub (IAM3DHUB) jako partner technologiczny. Ogłoszone podczas Formnext 26 partnerstwo ma przyspieszyć adopcję metalowego LPBF w Hiszpanii i całej Europie. Współpraca ma pomóc firmom i ośrodkom badawczym skalować produkcję metalu AM z większą efektywnością i niezawodnością.

CZYTAJ WIĘCEJ: www.dyndrite.com


4. Saab zainwestował 10 mln dolarów w startup kosmiczny Pythom

Saab zainwestował 10 milionów dolarów w Pythom — startup technologii kosmicznych o szwedzkich korzeniach, rozwijający lekkie, szybko wdrażalne rakiety. Innowacyjny rozwój rakiet w Pythom w dużym stopniu opiera się na druku 3D, kładąc nacisk na prostotę i szybkość.

CZYTAJ WIĘCEJ: www.voxelmatters.com


3. Alquist skalował druk 3D z betonu dla komercyjnych projektów w USA

Alquist współpracuje z Walmartem i innymi sieciami handlowymi przy ponad kilkunastu komercyjnych projektach w USA, co stanowi największe zastosowanie druku 3D z betonu w amerykańskim budownictwie komercyjnym.

Aby umożliwić tę skalę, powstał nowy model partnerski z Hugg & Hall (finansowanie/wynajem) oraz FMGI (obsługa sprzętu). Dzięki temu Alquist może oferować systemy A1X oraz szkolenia jako połączony pakiet. Technologia ma być wykorzystywana do konstrukcji nośnych ścian i infrastruktury, przyspieszając budowę i promując zrównoważone praktyki.

CZYTAJ WIĘCEJ: www.3printr.com


2. EXIM Bank zatwierdził 27,4 mln dolarów na wsparcie produkcji proszków metali w 6K Additive

Amerykański EXIM Bank zatwierdził pakiet finansowania o wartości 27,4 mln dolarów dla 6K Additive, aby zwiększyć krajową produkcję proszków metali dla AM i procesów tradycyjnych. Finansowanie, będące częścią inicjatywy Make More in America, zwiększy zdolności produkcyjne firmy w Burgettstown (PA) z 200 do ponad 1000 ton rocznie. Projekt ma stworzyć 50 nowych miejsc pracy i jest powiązany z wcześniejszym grantem DPA wartym 23,4 mln dolarów.

CZYTAJ WIĘCEJ: www.tctmagazine.com


1. Stratasys opublikował raport finansowy za Q3

Stratasys odnotował przychody za Q3 2025 w wysokości 137 mln dolarów, co oznacza spadek o 2% rok do roku. Firma wykazała stratę netto według GAAP na poziomie 55,6 mln dolarów, głównie z powodu bezgotówkowego odpisu aktualizacyjnego o wartości 33,9 mln dolarów związanego z inwestycją w Ultimaker. Po wyłączeniu tego czynnika, skorygowany zysk netto (non-GAAP) wyniósł 1,5 mln dolarów.

Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wzrosły do 6,9 mln dolarów. Firma podtrzymała prognozy na cały rok, zakładając przychody na poziomie 550–560 mln dolarów oraz 30–32 mln dolarów skorygowanego EBITDA.

CZYTAJ WIĘCEJ: www.voxelmatters.com

Przewijanie do góry