Rok 2025 był dla wielu firm bardzo trudny – dla części wręcz katastrofalny. Były jednak także firmy, które nie tylko zaskakująco dobrze sobie poradziły, ale wręcz osiągnęły rekordowe wyniki w swojej historii.
Naprawdę chciałbym napisać o tym, jak poradziło sobie Bambu Lab… ale zamiast tego napiszę o tym, jak poszło Formlabs – bo firma sama z dumą pochwaliła się swoimi wynikami.
W tym tygodniu Nick Graham, CRO w Formlabs, poinformował, że spółka zamknęła 2025 rok rekordowym czwartym kwartałem, osiągając najwyższą sprzedaż w swojej historii w wielu kategoriach produktowych.

Firma odnotowała bezprecedensowy wzrost przychodów, liczby sprzedanych drukarek oraz sprzedaży materiałów, a także rekordowe wyniki w segmencie wielkoformatowych systemów SLA oraz w rozwiązaniach dentystycznych.
Według Grahama szczególnie imponujący był wzrost sprzedaży drukarek Fuse opartych na technologii SLS, który przekroczył +25% rok do roku. W efekcie model ten umocnił swoją pozycję jako wiodąca drukarka 3D SLS, a szerzej – jako najważniejsza drukarka 3D wykorzystująca proszki.
Jednocześnie opublikowane przez Grahama wyniki potwierdzają trend stopniowego odchodzenia firm od drogich maszyn przemysłowych na rzecz mniejszych, tańszych systemów desktopowych.
Ekonomia jest tutaj bezlitosna. Owszem, duże maszyny oferują wysoką przepustowość, ale ich cena jednostkowa często stanowi istotną barierę w porównaniu z alternatywą w postaci zakupu kilku mniejszych (i słabszych) drukarek 3D, które oferują większą elastyczność materiałową.
Ogólnie rzecz biorąc, Formlabs pozostaje jedną z nielicznych zachodnich firm, które realnie się rozwijają i nie są już uzależnione od kolejnych kroplówek finansowych ze strony funduszy inwestycyjnych.
Z historii druku 3D:
14 lat temu 3D Systems zaprezentowało na targach CES w Las Vegas Cube — swoją pierwszą konsumencką drukarkę 3D. Wyceniona na 1299 dolarów, miała na celu demokratyzację druku 3D w domach 🤪
Eleganckie, przyjazne użytkownikowi urządzenie wyposażono w dotykowy interfejs i proprietary kasety z filamentem. Równolegle firma uruchomiła platformę Cubify.com z darmowymi projektami 3D. Był to istotny zwrot strategiczny przemysłowego giganta w stronę rynku konsumenckiego, mocno promowany przez ówczesnego CEO, Avi Reichentala.
Choć projekt ostatecznie zakończył się niepowodzeniem, Cube wzbudził ogromne zainteresowanie branży w momencie swojej premiery.
Czytaj całość: www.3dprintingjournal.com
Plotki & Newsy:
ADDMAN przejął Forecast 3D — dostawcę usług druku 3D z tworzyw sztucznych. Transakcja znacząco wzmocniła polimerowy dział ADDMAN, rozbudowując jego kompetencje w zakresie technologii SLS i MJF na zachodnim wybrzeżu USA. Cyfrowa platforma Forecast 3D oraz zakład w Carlsbad stworzą regionalne centrum polimerowego AM. CEO ADDMAN, Joe Calmese, stwierdził, że dzięki temu firma stała się największym dostawcą usług AM na rynku. Flota przemysłowa spółki przekracza obecnie 160 systemów – co jest liczbą naprawdę godną szacunku (nawet w Chinach).
Więcej na: www.tctmagazine.com
Black Buffalo 3D Corporation – firma zajmująca się drukiem 3D w budownictwie – złożyła wniosek o ochronę przed bankructwem na podstawie Chapter 11. Spółka, znana z drukarek betonowych NEXCON 3D oraz materiału „Planitop”, nie poradziła sobie w kapitałochłonnym segmencie rynku. Bankructwo to podkreśla narastające problemy branży druku 3D w budownictwie.
Więcej na: www3druck.com
Producent akcesoriów BIQU to firma, która zbudowała swój biznes i rozpoznawalność głównie wokół produktów Bambu Lab. W tym tygodniu zaprezentowała Panda Treat — nietypowy dodatek do drukarek Bambu Lab A1. Zamiast plastikowego filamentu wykorzystuje on jadalne „tusze”, takie jak lukier, umożliwiając nanoszenie dekoracyjnych napisów lub wzorów na ciasteczka, torty i inne wcześniej przygotowane produkty spożywcze.
Montowane na głowicy drukującej akcesorium wykorzystuje certyfikowane materiały zgodne z FDA i jest sterowane za pomocą dedykowanego interfejsu webowego. Choć zapowiada nowe podejście do dekorowania żywności, dotychczasowe doświadczenia wyraźnie pokazują, że tzw. druk 3D żywności znajduje się bardzo daleko na liście rzeczy, na które ludzkość faktycznie czeka lub których realnie oczekuje.
Więcej na: www.3printr.com
To jest naprawdę zabawne 😁
Creality zaprezentowało na CES 2026 w Las Vegas wielokolorową drukarkę 3D SPARKX i7. Obsługuje ona druk w czterech kolorach, redukuje odpady filamentu nawet o 50% i wykorzystuje kamerę AI do wykrywania błędów w czasie rzeczywistym. Funkcje te mają uprościć proces zarówno dla początkujących, jak i profesjonalistów, czyniąc zaawansowany druk wielokolorowy bardziej dostępnym i niezawodnym.
Tyle że w rzeczywistości… jest to idealna kopia Bambu Lab A1. Modelu, który został wprowadzony na rynek dwa lata temu. Zachęcam do obejrzenia porównania i wyrobienia sobie własnej opinii.
A dlaczego to jest zabawne? Bo nie wiem, co jest bardziej absurdalne — próba stworzenia perfekcyjnej kopii największego konkurenta rynkowego, czy fakt, że zajęło to Creality aż dwa lata 😅
Więcej na: www.voxelmatters.com
A ta informacja jest znacznie ważniejsza. To właśnie ten „czarny koń”…
Również na CES 2026 zupełnie nowy startup AtomForm zaprezentował Palette 300 — desktopową drukarkę 3D wyposażoną w 12 dysz i obsługującą do 36 kolorów. Urządzenie wykorzystuje AI i automatyzację, w tym ponad 50 czujników oraz cztery kamery AI. Cena detaliczna to nieco ponad 2000 dolarów. Start kampanii na Kickstarterze zaplanowano na Q1, a wysyłki na Q2.
Zachęcam do odwiedzenia strony i obejrzenia rewolwerowego systemu wymiany dysz. Wygląda to imponująco, ale obawiam się, że w przyszłości może być koszmarem dla działów wsparcia technicznego, jeśli chodzi o naprawy.
Ale nie sama mechatronika jest tu najważniejsza. Kluczowe jest to, kto stoi za tą drukarką. Oficjalnie jest to MOVA Group — firma produkująca szeroką gamę elektroniki użytkowej, w tym odkurzacze czy kosiarki. Ale ważniejsze pytanie brzmi: kto stoi za MOVA? Otóż Dreame Technology — chiński gigant w segmencie elektroniki gospodarstwa domowego.
O tej drukarce i zaangażowaniu Dreame wiem już od kilku miesięcy, więc zdążyłem się z tą myślą oswoić. Mimo to zapowiada się to naprawdę interesująco, bo po raz pierwszy tak duża firma z rynku elektroniki konsumenckiej wchodzi w przestrzeń druku 3D.
Powiedziałbym, że przez cały ten czas Josef Prusa mógł nienawidzić nie tych ludzi, co trzeba… Teraz zaczyna się prawdziwa zabawa 🤩
Więcej na: www.3dprint.com
I na koniec informacja tak ważna, że zapomniałem ją uwzględnić w zeszłotygodniowym wydaniu. Pamiętacie Zortrax? Kilka miesięcy temu złożyłem ich już do grobu…
Tymczasem oni po prostu nie chcą umierać! Pod sam koniec ubiegłego roku w końcu opublikowali raport roczny za 2024 rok. Brak tego raportu spowodował zawieszenie spółki w obrocie na polskiej giełdzie papierów wartościowych. No więc raport został opublikowany i spółka wróciła do obrotu. Kurs akcji pozostaje jednak na tym samym, dramatycznie niskim poziomie (0,73 PLN, czyli około 0,17 EUR).
Wydaje mi się też – choć mogę się mylić – że liczba członków zarządu i rady nadzorczej jest wyższa niż liczba faktycznych pracowników. Tak że tak…
W jednym z ostatnich komunikatów Zortrax zapowiedział, że w tym roku zaprezentuje dwie nowe drukarki 3D. Dam znać, kiedy to się wydarzy. Bo wiem, że nie możecie się doczekać, prawda?





