Drodzy Czytelnicy – seria AM Survivor dobiega końca. To 30-ta i jednocześnie ostatnia edycja.
Okazało się, że była to seria dość… dziwna. Moim pierwotnym założeniem było pisanie inspirujących historii o tym, jak radzić sobie z najbardziej typowymi problemami, z jakimi mierzą się ludzie pracujący w branży druku 3D.
Jak je przetrwać i przekuć w sukces.
Zamiast tego skończyło się na analizowaniu tych problemów i rozkładaniu ich na czynniki pierwsze. Przeprowadziłem wiwisekcję największych kryzysów, z jakimi może zmierzyć się właściciel firmy z branży AM. Opisałem największe traumy.
W efekcie, zamiast inspirującej – seria okazała się dość mroczna…
Teraz, z perspektywy 30 tygodni, mam poczucie, że poprzez ten cykl w pewnym stopniu rozliczałem się z własną przeszłością w branży druku 3D. Taka forma publicznej terapii.
Co ciekawe, na podstawie komentarzy od Czytelników wiem, że artykuły były generalnie dobrze odbierane. Tematy, które poruszałem, były w pełni zrozumiałe dla założycieli i menedżerów prowadzących firmy AM – dotykały samego sedna opisywanych problemów.
Ale nie dla wszystkich.
AM Survivor było najmniej czytaną serią w The 3D Printing Journal. Spośród 29 opublikowanych artykułów tylko 7 przekroczyło próg 1000 wyświetleń, a żaden nie osiągnął 1200 (rekordzista miał… 1194). W porównaniu z innymi artykułami, gdzie 1000 wyświetleń to raczej standard, jest to bardzo słaby wynik…
Dodatkowo mam wrażenie, że to właśnie po tych artykułach najwięcej osób wypisywało się z newslettera. Choć łączna liczba subskrybentów stale rośnie, artykuły z serii AM Survivor najbardziej ten wzrost spowalniały.
W końcu sam zacząłem odczuwać pewne zmęczenie ciągłym opisywaniem złych i negatywnych historii… Jak pisałem wcześniej – ta seria miała być inna: optymistyczna i wzywająca do działania. Wyszła ponura i osądzająca…
Doszedłem więc do wniosku, że dość. To ostatni artykuł z tej serii w tym roku, a jednocześnie taki, który zamyka ją pełnym, okrągłym numerem: #30.
Jedną z najważniejszych umiejętności w życiu jest wiedza, kiedy odpuścić. Wiedza, kiedy rozwijanie projektu zaczyna przeradzać się w uparte pchanie go do przodu…
To jest właśnie ten moment.
Dziękuję wszystkim Czytelnikom za wyświetlenia, polubienia i komentarze. A po Nowym Roku pojawi się w jego miejsce coś innego. Coś, co na pewno Wam się spodoba. Do zobaczenia wkrótce!
Na zakończenie – TOP 10 najczęściej czytanych artykułów z serii AM Survivor…
#10 – Kiedy powiedzieć „STOP”, czyli o trudnej sztuce zamykania nierentownej firmy
Założyciele często prowadzą „firmy-zombie”, ponieważ zamknięcie biznesu odczuwają jak osobistą amputację – napędzaną błędem kosztów utopionych i strachem przed wstydem. Kluczowe sygnały ostrzegawcze to m.in. niewypłacane pensje, podatki czy czynsz. Długotrwałe straty i wypalenie zespołu to jasne znaki. Zamknięcie mojej własnej nierentownej działalności było niezwykle trudne, ale doprowadziło do nowych początków.
Przeczytaj cały artykuł…
#9 – Stare AM jest w kryzysie – nowe AM kwitnie
Przemysłowy sektor druku 3D doświadcza stagnacji, a pionierzy tacy jak Desktop Metal symbolizują upadek ery „masowej produkcji addytywnej”. Wizja zastąpienia tradycyjnych metod okazała się mirażem. Tymczasem nowy, dynamiczny rynek desktopowy przeżywa renesans. Rynek się polaryzuje: masowy, konsumencki segment oraz wyspecjalizowany, wysokobudżetowy segment przemysłowy. Przyszłość wydaje się jaśniejsza dla dostępnego, przyjaznego użytkownikowi ekosystemu desktopowego.
Przeczytaj cały artykuł…
#8 – Postępujący upadek pionierów druku 3D
Rynek druku 3D stoi przed paradoksem – wczesne, wyspecjalizowane firmy intensywnie inwestowały w edukację klientów, budując rynek oparty na wysokomarżowych, premium drukarkach. Dziś wyedukowani konsumenci wybierają nowych, czysto komercyjnych graczy, takich jak Bambu Lab czy Creality. Ci wielkoskalowi dystrybutorzy oferują przystępne cenowo, łatwe w obsłudze urządzenia o niskich marżach. Podczas gdy pionierzy mają problem z adaptacją swoich niskoseryjnych modeli, nowi gracze czerpią zyski z już istniejącego popytu, bez kosztów edukacji rynku.
Przeczytaj cały artykuł…
#7 – Uzależnieni od grantów
Hype wokół AM, napędzany kapitałem venture, ustąpił brutalnej rzeczywistości wypalonych modeli biznesowych i utraconej wartości. W Europie dynamika jest inna – dominującą rolę odgrywają granty publiczne. Tworzy to „teatr innowacji”, w którym sukces mierzy się zdobytym finansowaniem, a nie sprzedażą rynkową. Firmy dostosowują produkty do kryteriów grantowych, a nie do potrzeb klientów, co prowadzi do powstawania niekomercyjnych demonstratorów technologii i toksycznej kultury zależności. Ten model tłumi prawdziwą przedsiębiorczość.
Przeczytaj cały artykuł…
#6 – Epitaphium Zortraxi
Polski Zortrax, niegdyś globalny lider desktopowego druku 3D około 2015 roku, znajduje się dziś na krawędzi upadku. Przełomowa drukarka M200 wyznaczyła standardy branży, jednak brak dalszych innowacji doprowadził do regresu. Wieloletni CEO ustąpił ze stanowiska, a jego miejsce zajął prawnik, podczas gdy firma mierzy się z ryzykiem wycofania z giełdy i dramatyczną sytuacją finansową.
Przeczytaj cały artykuł…
#5 – Moment, gdy zbaczasz z drogi
3D Systems doświadcza długotrwałego spadku. Pomimo oferowania maszyn obejmujących niemal wszystkie technologie AM i posiadania kluczowych certyfikacji przemysłowych, wycena rynkowa spadła poniżej nowszych konkurentów. Głównym problemem, widocznym w pogarszających się wynikach finansowych, jest głęboka utrata tożsamości. Próbując być wszystkim – dostawcą sprzętu, materiałów, oprogramowania i usług dla niezliczonych branż – firma stała się mistrzem… w żadnej z nich.
Przeczytaj cały artykuł…
#4 – Ryzyko 3D
Sprzedaż przemysłowych drukarek 3D stała się hazardem wysokiego ryzyka z powodu nieustannej konsolidacji rynku. Portfolio czołowych marek, takich jak Desktop Metal czy Nexa3D, rozpadło się w ciągu dwóch lat, pozostawiając dystrybutorów z niestabilnymi łańcuchami dostaw i zdewaluowanymi zapasami. Dla dystrybutorów sama dywersyfikacja technologiczna już nie wystarcza – dziś kluczowe dla przetrwania są dostęp do części zamiennych i klauzule gwarantujące ciągłość współpracy.
Przeczytaj cały artykuł…
#3 – Wszyscy, których pozostawiono samych sobie
Bankructwo Desktop Metal pozostawiło po sobie falę strat ubocznych – resellerów, dostawców usług i klientów końcowych, porzuconych bez wsparcia i części zamiennych. Choć finał nikogo nie zaskoczył, cichy upadek firmy jest przykładem niehonorowego trendu w branży AM. Brak komunikacji i odpowiedzialności podkopuje zaufanie rynku, pokazując głęboki brak szacunku wobec partnerów i klientów, którzy zainwestowali w dziś już przestarzałe maszyny.
Przeczytaj cały artykuł…
#2 – Czas przestać składać fałszywe obietnice
Niespełnione obietnice dynamicznego wzrostu w branży druku 3D wynikają z fundamentalnych błędów strategicznych. Przez lata marketing stawiał na rewolucyjny hype – obietnicę zastąpienia tradycyjnej produkcji – zamiast na techniczne realia i stabilną wartość ekonomiczną. Narracja ta była kierowana do entuzjastów, a nie do inżynierów produkcji, pomijając kwestie ROI, standaryzacji i całkowitego kosztu posiadania. Rozczarowanie doprowadziło do głębokiego sceptycyzmu rynku. Aby odbudować zaufanie, branża musi zmienić kierunek.
Przeczytaj cały artykuł…
#1 – Wysoka rozpoznawalność na LinkedIn nie opłaca rachunków
Branża AM utknęła w „cyfrowym klinczu”, w którym ogromne inwestycje w widoczność na LinkedInie nie przekładają się na realną sprzedaż. Firmy gonią za zasięgami i zaangażowaniem algorytmów, budując pochlebny wizerunek marki, a zaniedbując konkretne działania sprzedażowe, takie jak spotkania z klientami. Prawdziwy sukces mierzy się opłaconymi fakturami, a nie liczbą wyświetleń postów.
Przeczytaj cały artykuł…





