Podczas niekończących się dyskusji na temat wdrażania druku 3D do produkcji seryjnej rozmowa zawsze sprowadza się do poziomu drukarek 3D – czyli sprzętu.
Przyznam od razu – sam również zawsze popełniałem ten błąd. Ale postanowiłem to zmienić!
Po miesiącach analiz doszedłem do wniosku, że kluczem do zwiększenia udziału druku 3D w produkcji przemysłowej nie jest wyłącznie modyfikowanie konstrukcji drukarek 3D, zwiększanie ich wydajności czy poszerzanie gamy materiałów eksploatacyjnych – ale oprogramowanie.
Jednak gdy mówimy o oprogramowaniu w kontekście druku 3D, automatycznie myślimy o modelowaniu 3D (CAD) lub ewentualnie o przygotowaniu modeli do druku (slicery). Innymi słowy, koncentrujemy się wyłącznie na samym procesie druku 3D. Tymczasem przemysłowa produkcja to cały ekosystem procesów, a druk 3D nie jest wyjątkiem.
Mamy złożony post-processing, który w przypadku technologii żywicznych, proszkowych czy DED i WAAM jest często bardziej czasochłonny niż samo modelowanie i drukowanie 3D. Ale mamy do czynienia także z wieloma dodatkowymi i często pomijanymi w rozmowach procesami, takimi jak kontrola jakości, pakowanie czy planowanie wysyłki.
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak to wszystko jest organizowane? A jak WY to organizujecie?
Ostatnio poznałem firmę nPower Technology z Filadelfii, która rozwija oprogramowanie do zarządzania całym procesem produkcji – od gotowego wydruku po wysyłkę części do klienta.
Moja pierwsza rozmowa z nimi była dość sceptyczna – byłem przekonany, że takie rozwiązania są już standardem w każdym znaczącym oprogramowaniu do zarządzania produkcją AM. Na ich prośbę zacząłem jednak zgłębiać temat i… szczerze mówiąc, byłem zaskoczony!
Zdecydowana większość programów do rozmieszczania części w drukarkach proszkowych (PBF i Binder Jetting) koncentruje się wyłącznie na tzw. nestingu i na niczym więcej. To samo dotyczy popularnych slicerów w technologiach FFF czy SLA/DLP.
W zasadzie planujemy produkcję na poziomie drukarki 3D i na tym kończy się całe nią zarządzenie.
Bardziej zaawansowane platformy do zarządzania produkcją, takie jak Materialise (Streamics), 3YOURMIND, AMFG, Authentise czy Oqton, oferują ciekawe narzędzia do planowania i automatyzacji produkcji, ale nie wychodzą znacząco poza sam druk 3D.
Zacząłem więc rozmawiać z dostawcami usług AM – jak oni to rozwiązują? Cóż, dość tradycyjnie… Niektórzy korzystają z Excela. Inni z platform zaprojektowanych do zupełnie innych celów (np. oprogramowania do zarządzania projektami, takiego jak Asana). Jeszcze inni bazują na notatkach papierowych, e-mailach i komunikatorach. W środę, podczas targów Dni Druku 3D w Kielcach, rozmawiając z jednym z dystrybutorów, dowiedziałem się, że pewna polska firma dwa lata temu zleciła software house’owi opracowanie takiego programu, i… „wciąż nie działa tak, jak powinien”.
Hej, jeśli tak to wygląda, to jak AM ma być skutecznie wdrażane do przemysłowej produkcji?
Ostatnie targi Formnext pokazały rosnącą rolę firm specjalizujących się w post-processingu i automatyzacji procesów produkcyjnych. Ale widzę, że wszystko to wciąż funkcjonuje jako oddzielne byty… Brakuje realnej synergii i połączenia między nimi.
To musi się zmienić. Oprogramowanie musi wyjść poza same drukarki 3D.
Co się wydarzyło tego dnia w historii branży druku 3D?
30.03.2022: PrusaPrinters.org zostało przemianowane na Printables.
Newsy & Plotki:
- Jak wspominałem kilka dni temu, po publikacji raportu finansowego za 2024 rok kurs akcji 3D Systems runął w dół. Obecnie wynosi 2,12 USD za akcję – to najniższy poziom od 2009 roku (choć nie jest to historyczne minimum). Kapitalizacja rynkowa firmy wynosi teraz 287 milionów dolarów, czyli o około 150 milionów mniej niż jej zeszłoroczne przychody. O ile nie jest to efekt spekulacji, wygląda na to, że rynek traci wiarę w firmę…
- Witamy kolejną superszybką i supertanią chińską drukarkę 3D! Sovol Zero to nowa, wysokowydajna desktopowa drukarka 3D w układzie CoreXY, wyposażona w „Input Shaping” i „Pressure Advance” dla precyzyjnego sterowania ruchem. Osiąga 1200 mm/s przy przyspieszeniu 40 000 mm/s². Kluczowe funkcje to automatyczne poziomowanie stołu, dysza o temperaturze do 350°C, podgrzewany stół roboczy oraz adaptacyjna ekstruzja. Cena: 399 USD
Ale objętość robocza to tylko 152,4 x 152,4 x 152,5 mm…
- Ostatnio media huczały od wiadomości o budowie i otwarciu wydrukowanej w 3D restauracji Starbucks. Tak to wygląda. Nie wiem… Może wam się spodoba? Może wy to docenicie?
Artykuł został oryginalnie opublikowany na The 3D Printing Journal: The Atomic Layers: S8E30 (00236)