Elon Musk uznawany jest za jedną z bardziej kontrowersyjnych postaci w świecie biznesu. Nie może również narzekać na sytuację spowodowaną pandemią koronawirusa – popyt na jego samochody nadal utrzymuje się na wysokim poziomie, a wzrost wartości akcji firmy pozwolił mu wzbogacić się o kolejne miliony dolarów. Dodatkowo, 8 maja, wbrew gubernatorowi stanu, otworzył swoją fabrykę w Kalifornii, zostawiając swoją konkurencję w tyle.

Zarówno postać Musk’a jak i jego fabryki budzą więc ciekawość. Na łamach portalu 3D Printing Media Network opublikowane zostały artykuły na temat fabryki Elona Muska oraz istotnych wskazówek, które sugerują, że technologia druku 3D wykorzystywana jest w produkcji najnowszej wersji Model Y.

Pierwsze sztuki Tesla Model Y zostały dostarczone 13 marca, na chwilę przed ogłoszeniem stanu pandemii. Kilka tygodni temu w serwisie YouTube, zamieszczony został film przedstawiający moduł HVAC Tesla Model Y, który został wyposażony w drukowaną 3D część. Autorem filmu (a zarazem prowadzącym kanał) jest inżynier Sandy Munro, zajmuje się rozbieraniem na części pierwsze (dosłownie!) najnowszej wersji elektrycznego samochodu.

Jak przyznaje, taka praktyka mogła zostać wykorzystana do naniesienia szybkich zmian w modelu. Najprawdopodobniej wcześniej zaprojektowana forma wtryskowa mogła posiadać mankament, a w przypadku wiszącej w powietrzu groźby epidemii przeprojektowanie i ponowne wykonanie formy byłoby zbyt czasochłonne.

Stanowisko w tej kwestii zabrała firma Slant3D, zdaniem której włączenie technologii druku 3D umożliwiło zachowanie ciągłości produkcji. Pozwoliło również na oszczędność kosztów – zdaniem ekspertów, wykonanie tak dużej formy wtryskowej jak prezentowany element trwałoby 6-8, a koszt jej wykonanie mógłby sięgnąć nawet pół miliona dolarów.

Już wtedy, można było zastanawiać się, czy druk 3D w fabryce Tesla to tylko doraźne rozwiązanie, czy ma szansę zagościć tam na dłużej. Teraz, David Sher opublikował artykuł na temat innego, drukowanego 3D modelu – również z fabryki Tesla. Zdjęcia pochodzą z prezentacji przedstawiającej wyniki finansowe Tesla za pierwszy kwartał 2020 roku.

W prezentacji przedstawiony został przykład upraszczania elementów konstrukcyjnych samochodu, poprzez redukcję liczby części z 70 do 2, a nawet jednej! Zmiana ta została wdrożona w Tesla Model Y( konstrukcja składająca się z kilkudziesięciu część stosowana była w wersji Model 3).

Oprócz wizualizacji, w prezentacji przedstawiono również zdjęcia gotowych podwozi. Element po lewo złożony został z standardowych siedemdziesięciu części. Element najprawdopodobniej został wykonany z wykorzystaniem urządzenia hybrydowego, wykorzystującego technologie addytywne i substraktywne.

Na podstawie zdjęcia można również określić zmieniony sposób wypełnienia elementu, co pozwoliło np, na zmniejszenie wagi elementu. Jeśli jej produkcja okaże się opłacalna dla producenta, to być może stanie się standardową częścią konstrukcyjną Tesla Model Y.

Źródło: 3dprintingmedia.network

Magdalena Przychodniak
Redaktor Naczelna Centrum Druku 3D. Inżynier biomedyczny śledzący najnowsze doniesienia dotyczące biodruku oraz zastosowań druku przestrzennego w nowoczesnej medycynie.

    Zostaw odpowiedź

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Może cię również zainteresować

    Więcej w News