Oerlikon i Lufthansa łączą siły i opracowują standardy dla druku 3D w lotnictwie

0

Lufthansa Technik, wiodący dostawca usług w zakresie obsługi technicznej, napraw i remontów (MRO) w lotnictwie, ma rozpocząć współpracę ze szwajcarską grupą Oerlikon w zakresie ustanawiania standardów dla zastosowania technologii przyrostowych w lotnictwie.

Dr Roland Fischer, CEO w Oerlikon Group, komentuje: “Jesteśmy pewni, że rozległa wiedza Oerlikon w  zakresie technologii addytywnych i przemysłu lotniczego, w połączeniu z naszą sprawdzoną zdolnością do integracji rozwiązań w łańcuchu wartości w przemyśle wytwórczym na skalę światową przyniesie Luthansa technik wielkie korzyści”.

Tylko w tym roku Oerlikon poczynił szereg śmiałych ruchów, inwestując w standaryzację – i tym samym we wdrożenie technologii addytywnych. W lutym 2018 roku grupa podpisała pięcioletni kontrakt z Boeingiem w celu standaryzacji środków do druku 3D tytanowych części do samolotów, aby spełnić wymagania Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA). W kwietniu zaś Oerlikon ogłosił rozpoczęcie współpracy z wiodącym europejskim dostawcą technologii i usług badawczych, IABG, w celu przyspieszenia procesu kwalifikacji drukowanych w 3D części.

Lufthansa Technik jest cennym nabytkiem do grupy partnerów Oerlikon. Dzięki rozwojowi współpracy, połączenie możliwości obu spółek może przyczynić się do przyspieszenia planu Lufthansy dotyczącego rozwoju lokalnych ośrodków naprawy w skali światowej. Oznaczałoby to wprowadzenie drukarek 3D do ponad 30 specjalistycznych obiektów w Europie, Azji i obu Amerykach.

Pierwsza drukowana w 3D tytanowa część samolotu Boeing 787 Dreamliner, która otrzymała akceptację FAA

Partnerzy pokładają szczególnie duże nadzieje w potencjalnych oszczędnościach płynących z wykorzystywania nowych technologii, zwiększeniu elastyczności, wpływie na tradycyjne łańcuchy dostaw oraz innych zaletach płynących z cyfrowego magazynowania i wykorzystywania technologii przyrostowych. Współpraca ma trwać przez okres jednego roku, z możliwością jej wydłużenia.

Dr Fischer dodaje: “Z niecierpliwością czekamy na wzmocnienie naszej współpracy z Lufthansa Technik i połączenie sił w celu opracowania wiarygodnych, powtarzalnych i gwarantujących wysoką jakość procesów produkcji z wykorzystaniem druku 3D oraz nowych standardów i produktów dla branży MRO.”

Szybko rozwijająca się branża MRO zdaje się być świetnym polem do popisu dla druku 3D – oczywiście, po opracowaniu odpowiednich standardów i procedur. Niedawno Stratasys podwoił swoje wysiłki w tym sektorze, wprowadzając nową usługę drukowania w 3D części zamiennych z SIA Engineering Company (SIAEC) w Singapurze. W Australii, Royal Melbourne Institute of Technology (RMIT) wykorzystuje technologie przyrostowe w serwisie floty myśliwskiej Royal Australian Air Force (RAAF).

Źródło: 3dprintingindustry.com

Zdjęcie przewodnie: Photo by Tobi NDH on Foter.com / CC BY

Udostępnij.

O autorze

Studentka kierunku lekarskiego. Od kilku lat pośrednio związana z branżą FDM. Wbrew pozorom, pisze nie tylko o druku 3D w medycynie.