30 marca br. informowaliśmy, że platforma z modelami 3D PRUSA Research przeszła rebranding i od teraz funkcjonuje pod nazwą Printables. Równocześnie Josef Průša po raz kolejny podkreślił swoją ambicję, aby jego repozytorium stało się największą na świecie, detronizując należące do MakerBota / Stratasysa Thingiverse. To czego zapewne nie przewidział to tego, że jak się chce grać w ekstraklasie, to trzeba się mierzyć z dużo większymi wyzwaniami niż liczba aktywnych użytkowników, czy plików. Oto Honda – jeden z największych producentów aut na świecie, doprowadził do zdjęcia wszystkich modeli 3D, które odnoszą się do jego produktów – i to bez względu na to czy były to kopie istniejących rozwiązań, czy zupełnie nowych rzeczy, kompatybilnych z jego autami.

„Wycinanie” modeli 3D z Thingiverse z uwagi na naruszanie praw autorskich różnych koncernów, to temat ciągnący się od połowy lat ’10 XXI wieku. W 2017 r. na „prośbę” Disney’a z platformy usunięto modele 3D związane z uniwersum Gwiezdnych Wojen, a w 2019 r. Wargaming Group Ltd. – twórca i właściciel jednej z najpopularniejszych gier on-line „World of Tanks” doprowadził do usunięcia modeli 3D czołgów występujących w grze. W obydwu przypadkach usuwanie miało charakter „totalny” – usuwano zarówno ewidentne kopie istniejących projektów, jak również wszelkiego rodzaju interpretacje czy w pełni autorskie modele, które w nazwie lub opisie odnosiły się do w/w marek. To samo uczyniła Honda – z Printables zniknęły zarówno kopie istniejących części do aut, jak i cała masa autorskich adapterów, gadżetów i modyfikacji.

PRUSA Research potwierdziło, że firma otrzymała list od prawnika reprezentującego Hondę, informujący, że jest zobowiązana do usunięcia każdego modelu, w którym użyto słowa „Honda” – zarówno modelu części jak również znaku towarowego/logo powiązanych z Hondą. Wezwanie dotyczyło również nazewnictwa samych plików, ponieważ w przypadku Hondy byłoby to uznane za naruszenie ich znaku towarowego/patentów.

Na dzień pisania tego artykułu, na Printables znajduje się wciąż kilkanaście (16) modeli 3D ze słowem „Honda” w nazwie – możliwe, że zostały opublikowane już po „czyszczeniu” biblioteki. Ciekawostką jest jednak to, że na pozostałych platformach z plikami 3D – Thingiverse, Cults3D, czy CGTrader znajdziemy mnóstwo modeli 3D związanych z marką tego producenta. Wszystko wskazuje więc na to, że to akurat Printables zostało wzięte pod lupę przez prawników Hondy (czy raczej jej europejskiej centrali). Jako pierwszy sprawę opisał serwis The Drive – PRUSA Research odmówiło redakcji okazania pisma z kancelarii prawnej, z kolei europejski oddział Hondy w ogóle nie odpowiedział na kilkukrotnie wysyłane pytanie w tej sprawie. Informację ze strony japońskiego producenta potwierdziło za to Honda Motors North America, które wskazało na europejski oddział jako inicjatora działań prawnych.

Także Josef Průša – ostoja ruchów open-source i open hardware, poczuł jak to jest grać w grę z dużymi, międzynarodowymi korporacjami. Szanując i w pełni doceniając jego wkład w rozwój tych ruchów widzimy teraz, że wszystko brzmi szczytnie, ale tylko do chwili gdy dostaje się długie pismo od prawnika, które zachęca do „podjęcia stosownych działań”…

Źródło: www.thedrive.com

Paweł Ślusarczyk
Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. Posiada 15-letnie doświadczenie w biznesie. Jeden z głównych animatorów polskiej branży druku 3D, związany z nią od stycznia 2013 roku. Twórca Centrum Druku 3D - trzeciego najdłużej działającego medium poświęconego technologiom przyrostowym w Europie.

Comments are closed.

You may also like

More in News