Kolejna próba automatyzacji procesu druku 3D – tym razem przy zastosowaniu manipulatora robotycznego

0

Zagadnienie pełnej automatyzacji druku przestrzennego staje się coraz popularniejszym trendem. Kilka dni temu pisaliśmy o Carbon 3D i o ich systemie Speed Cell, usprawniającym proces wytwarzania detali, poprzez scalenie drukarki 3D z stacją do post-processing’u. Dziś przedstawiamy Voodoo Manufacturing, start-up stworzony przez byłych inżynierów z MakerBot’a, który zdecydował się na zoptymalizowanie procesu produkcji poprzez zastosowanie manipulatora robotycznego.

O firmie Voodoo Manufacturing stało się głośno, gdy na początku tego roku ogłosili, że udało się im się zebrać blisko 1,5 miliona dolarów na stworzenie futurystycznych fabryk, produkujących masowo elementy w technologii przyrostowej. Preludium do realizacji ich sztandarowego przedsięwzięcia jest projekt Skywalker, który pomoże skoordynować kilka (a nawet kilkadziesiąt) drukujących urządzeń.

Przyczyna podjęcia pracy nad Skywalker’em była prozaiczna – pracownicy usuwając platformy robocze z ukończonymi wydrukami tracili mnóstwo czasu. Choć w przypadku pojedynczej drukarki 3D nie nastręcza to problemów, to kiedy mowa o kilkuset wydrukach dziennie sprawa się komplikuje. Z szacunkowych wyliczeń wynika, że dzięki zastosowaniu w tej roli manipulatora robotycznego pracownicy zaoszczędzili aż 15% swojego czasu.

Obecnie, prototypowe urządzenie obsługuje farmę dziewięciu symultanicznie pracujących drukarek 3D, przenosząc platformy z gotowymi wydrukami na swoistą linię produkcyjną. Oprogramowanie robota jest zsynchronizowane z softem drukarek 3D, dając możliwość zakomunikowania m.in. zakończenia druku czy umieszczenia nowego stołu wewnątrz urządzenia. Mechanizm pozwolił na automatyzację procesu w takim stopniu, że twórcy rozważają możliwość przeskalowania go i wykorzystania w projekcie systemu Lights Out, który ma działać bez jakiejkolwiek (!) ingerencji człowieka.

Max Friefeld, CEO Voodoo Manufacturing, szacuje, że do końca przyszłego roku roboty staną się integralną częścią procesu produkcji z użyciem drukarek 3D. Pozwoli to na miliardowe oszczędności, jednak bez konieczności zwalniania fizycznych pracowników. Według niego, automatyzacja wpłynie na gwałtowny rozwój fabryk przyszłości ,co wymaga jednoczesnego stworzenia nowych miejsc pracy.

Mimo, że Voodoo Manufacturing nie planuje jak na razie komercjalizacji swojego debiutanckiego produktu, ma nadzieje, że ich urządzenie stanie inspiracją dla innych producentów próbujących zwiększyć wydajność swoich przedsiębiorstw.

Koncepcja zaproponowana przez Voodoo Manufacturing wpisuje się w założenia Przemysłu 4.0., dążąc do optymalizacji procesów wytwarzania poprzez automatyzację i tworzenie „samonadzorujących” się urządzeń. Nowojorski start-up odchodzi od patrzenia na technologie przyrostowe jedynie przez pryzmat szybkiego prototypowania czy produkcji małoseryjnej, dążąc do połączenia w jednym systemie nawet kilkuset drukarek 3D.

Źródło: 3dprint.com

Udostępnij.

O autorze

Magdalena Przychodniak

Przyszła inżynier Inżynierii Biomedycznej, śledząca najnowsze doniesienia dotyczące biodruku oraz zastosowań druku przestrzennego w nowoczesnej medycynie. Zaangażowana w życie koła naukowego zajmującego się budową biodrukarki 3D.

Rozmowa
z Cedrykiem
?