Maersk i serwisowanie kontenerowców na morzach i oceanach częściami z drukarki 3D

2

Maersk to duński koncern zajmujący się spedycją morską, będący największym operatorem kontenerowców na świecie. Posiada oddziały w 135 państwach zatrudniając przeszło 100 000 ludzi. Zamierza być również pierwszą firmą, używającą drukarek 3D do serwisowania statków na pełnym morzu! Ta zapowiedź może okazać się dość rewolucyjna, ponieważ jeśli tylko się powiedzie, zapotrzebowanie na profesjonalne maszyny drukujące w technologii 3D diametralnie wzrośnie – ułatwi też samą żeglugę obniżając do pewnego stopnia jej koszty.

Na statkach znajdują się setki tysięcy elementów wymagających potencjalnego serwisowania. Uszkodzenie któregoś z nich – w przypadku braku posiadania zamiennika na pokładzie może wiązać się z dość długotrwałą i kosztowną naprawą. Dana część musi najpierw zostać dostarczona na miejsce, a następnie zostać zamontowana. W przypadku gdy na pokładzie stoi drukarka 3D, a popsuty element nadaje się do tego aby wyprodukować go z plastiku, z barków mechanika pokładowego znika cała masa problemów natury logistycznej. Wystarczy pobrać projekt danego elementu z repozytorium i go po prostu wydrukować.

Pomysł wydaje się być bardzo ciekawy i jeżeli tylko dotyczy on znaczącej ilości części zamiennych (a nie np. 1-2%) to może znacząco poprawić to funkcjonowanie całej branży morskiej. Dotyczy to zresztą nie tylko samych kontenerowców, czy statków morskich w ogóle, ale również platform wiertniczych, dla których tego typu rozwiązania byłyby również wybawieniem. O całym pomyśle dobrze świadczy również to, że Maersk zamierza inwestować w profesjonalny sprzęt do druku 3D, a nie kolejnego MakerBot Replicatora 2 lub Ultimakera, które będą tylko ładnie wyglądać na pokładzie, natomiast nie wydrukują większości bardziej skomplikowanych detali.

Zatem jeżeli ten pilotażowy projekt zakończy się powodzeniem, myślę, że drukarka 3D ma szansę stać się standardowym wyposażeniem większości okrętów zarówno tych transportowych, jak i pasażerskich, czy… wojskowych.

Źródło: www.diy3dprinting.blogspot.com
Grafika: Maersk Line / Foter / Creative Commons Attribution-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-SA 2.0)

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Paweł Kalinowski

    Ciekawe jak będzie wpływać na jakość wydruku bujanie się statku na morzu. 🙂 Podejrzewam, że za parę, -naście lat będą wstawiać laserowe drukarki 3D zdolne poradzić sobie z tworzywami sztucznymi, stopami metali i ceramiką inżynierską. A czemu? Jedna drukarka – cztery grupy materiałów. 🙂

  • Pomysł mają fenomenalny – oczywiście jeszcze daleka droga, żeby było to efektywne i sprawne w praktyce, ale faktycznie może oznaczać małą rewolucję dla transportu morskiego.
    Bujanie? Choroba morska drukarek? ;]

Rozmowa
z Cedrykiem
?