W drugiej połowie 2015 r. zakupiliśmy jedną z najpopularniejszych, desktopowych drukarek 3D na rynku, w postaci drukującego z żywic fotopolimerowych The Form 1+ produkcji amerykańskiego Formlabs. Tak jak byliśmy na początku niezwykle podekscytowani tym nabytkiem, tak z czasem entuzjazm został dość szybko ugaszony zalewem problemów, jakie generowało nam to urządzenie. Ostatecznie po czterech miesiącach użytkowania sprzedaliśmy je. Nasze doświadczenia szczegółowo opisałem w artykule “Dlaczego sprzedaliśmy The Form 1+…?“, gdzie wymieniłem całą listę trudności z jakimi się borykaliśmy. Niedawno, po niemalże równo dwóch latach, w nasze ręce trafiła druga generacja drukarek 3D Formlabs – The Form 2.

Drukarkę 3D otrzymaliśmy dzięki uprzejmości CadXpert – oficjalnego dystrybutora tej marki w Polsce. W zeszłym tygodniu na łamach 3D w praktyce prezentowałem unboxing urządzenia wraz z pierwszymi wrażeniami z pracy z nią. Dziś postanowiłem skupić się na opisie różnic pomiędzy obydwoma drukarkami 3D, a przede wszystkim na tym, czy udało się rozwiązać problemy, z którymi borykaliśmy się przy “jedynce plus“…?

The Form 2 to flagowy produkt Formlabs, wykorzystujący w pracy metodę utwardzania żywicy wiązką lasera, znaną powszechnie jako SLA (Stereolitografia). Pojawił się na rynku we wrześniu 2015 r. (kilka tygodni po zakupieniu przez nas 1+), aby w marcu bieżącego roku ostatecznie zastąpić swojego poprzednika, który został w całości wyprzedany. Obszar roboczy urządzenia to 145 x 145 x 175 mm. Najważniejsze rzeczy odróżniające The Form 2 od “jedynki” to m.in. poszerzona dolna obudowa, duży ekran dotykowy, czy komunikacja przez WiFi. Żywica dostarczana jest automatycznie z kartridża, a nie dolewana ręcznie z butelki.

The Form 2

Jednakże największe zmiany zaszły w procesie drukowania 3D oraz zabudowie śruby sterującej stołem roboczym w osi Z i lustra sterującego wiązką lasera. Można powiedzieć, że te dwa czynniki istotnie zmieniły jakość pracy urządzenia, rozwiązując większość (wszystkie?) problemy na jakie natrafiliśmy przy The Form 1+…

The Form 1+

A sprowadzały się one w większości przypadków do jednego – zrywania się wydruków ze stołu w trakcie pracy:

Chociaż we wspomnianym we wstępie artykule wskazywałem, że trudno jednoznacznie ustalić co jest źródłem tego typu problemu, można wyróżnić następujące czynniki mające wpływ na ich występowanie:

  • źle zorientowany wydruk względem stołu roboczego
  • źle wygenerowane supporty
  • zabrudzenia na lustrze sterującym wiązką lasera
  • zabrudzona żywica
  • różny opór żywicy w zależności od umieszczenia modelu na stole i/lub ich liczby.

Zerwany wydruk na The Form 1+

Formlabs wyeliminował w The Form 2 wszystkie w/w błędy i niedoskonałości. Po pierwsze, najnowsza wersja oprogramowania sterującego PreForm wniosła sporo zmian w kwestii cięcia modelu i generowania struktur podporowych. Raft – część wydruku przytrzymująca go i supporty do stołu drukarki 3D, jest grubszy i zakończony w specyficzny sposób “pod kątem” w stosunku do stołu. Poprawia to jego przyczepność jak również umożliwia łatwiejsze zdejmowanie go później ze stołu.

Po drugie, zniknął problem zabrudzenia / zakurzenia lustra sterującego wiązką lasera. Wystarczyło je zabudować i ochronić przed czynnikami zewnętrznymi. W The Form 1+ lustro (i cały mechanizm nim sterujący) było osłonięte wyłącznie pojemnikiem na żywicę. Gdy go zdejmowaliśmy – mogliśmy przez nieuwagę wylać na nie dosłownie jedną kroplę żywicy, aby skutecznie skomplikować sobie pracę. Z tym że największą bolączką była nie żywica, a kurz, który zawsze dostawał się do środka. Np. przez otwór na śrubę osi Z, która nie była w żaden sposób niczym zabezpieczona. W The Form 2 to zmieniono.

Po trzecie, zmieniono sam proces drukowania. W “jedynce plus” po każdej wydrukowanej warstwie modelu, pojemnik z żywicą obniżał się z jednej strony, odrywając go od jego powierzchni. Stół odrobinę się podnosił (nie wynurzając się ani na moment z żywicy), opuszczał do wysokości kolejnej warstwy, po czym proces się powtarzał.

W The Form 2 wygląda to zupełnie inaczej:

  • zanim wydruk się rozpocznie, żywica jest podgrzewana do 31°C co poprawia jej właściwości i konsystencję
  • obok pojemnika na żywicę zostało zainstalowane specjalne ramię czyszczące żywicę; przed rozpoczęciem wydruku przeczesuje ono intensywnie pojemnik z żywicą usuwając potencjalne zabrudzenia
  • stół się zanurza w żywicy na wysokość pierwszej warstwy; drukowanie nie zaczyna się od razu, ale dopiero po chwili gdy żywica w pojemniku się ustabilizuje
  • drukarka 3D rozpoczyna naświetlać pierwszą warstwę modelu; gdy to skończy, stół unosi się do góry, a pojemnik z żywicą odsuwa się odrobinę w osi X; gdy stół całkowicie wynurza się z żywicy, ramię czyszczące szybko przeczesuje pojemnik, a stół wraca do pojemnika
  • proces się powtarza…

Koniec końców, do tej pory wydrukowaliśmy ponad 10 modeli z wykorzystaniem standardowej żywicy Formlabs “Clear” i nie napotkaliśmy na absolutnie żadne problemy. Wszystkie wydruki wyszły w sposób doskonały (więcej zdjęć wydruków znajdziecie także na 3D w praktyce)…

Dla porównania w The Form 1+ pierwszy wydruk “spadł” nam ze stołu chyba już przy czwartej lub piątej próbie…

Oprócz samego procesu drukowania, zmianie uległ też post-processing. Choć w dalszym ciągu modele kąpiemy w dwóch pojemnikach z alkoholem izopropylowym, stało się to odrobinę bardziej przyjazne użytkownikowi. Poprzednio musieliśmy kąpać wydruk przez 2 minuty w pierwszym pojemniku, potem suszyć go przez 10 minut i kąpać w drugim pojemniku przez 8 minut. Teraz wystarczy włożyć wydruk na 10 minut do pierwszego, a następnie przełożyć go na kolejne 10 minut do drugiego. Drobiazg, ale ułatwiający pracę.

Podsumowując, mimo zaledwie kilkutygodniowego stażu pracy z The Form 2, mogę już na tym etapie stwierdzić jak wielka jest różnica pomiędzy tym urządzeniem, a jego poprzednią wersją. Zmiany które opisałem są krytyczne w stosunku do tego, co dezawuowało The Form 1+, ale oczywiście jest ich dużo więcej. W kolejnych artykułach na Centrum Druku 3D i 3D w praktyce postaramy się przybliżyć kolejne aspekty pracy z The Form 2 oraz technologią SLA w ogóle.

 

Paweł Ślusarczyk
Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. Posiada 15-letnie doświadczenie w biznesie. Jeden z głównych animatorów polskiej branży druku 3D, związany z nią od stycznia 2013 roku. Twórca Centrum Druku 3D - trzeciego najdłużej działającego medium poświęconego technologiom przyrostowym w Europie.

1 Komentarz

  1. Ale form1+ aktualnie pracuje podobnie przez pół roku lustro czyściłem raz w sumie to wyciągnełem odkurzaczem kurz z komory pod pojemnikiem. Problemy z drukarką być może powodował software. Skuteczność Form1+ oceniam na 95% po wydrukowaniu 5 litrów żywicy nie zerwał się żaden wydruk. Po prostu platformę robocza trzeba każdorazowo przetrzeć IPA. Postprocessing wygląda teraz tak samo wg formlabs 10 min pierwszy pojemnik 10 min drugi.

Brak możliwości dodawania komenarzy

Może cię również zainteresować