Włochy, jak żaden inny europejski kraj, cierpią z powodu pandemii wirusa COVID-19. Na dzień dzisiejszy potwierdzono prawie 25000 przypadków zarażeń, a ponad 1800 zmarło w jego skutek. Tak wysoka liczba zarażonych osób w krótkim czasie znacznie przewyższa możliwości tamtejszej opieki zdrowia oraz prowadzi do szybkiego wyczerpywania środków ochrony osobistej i oprzyrządowania medycznego.

Mimo, że sytuacja wygląda poważnie, Włosi nie tracą animuszu i wspierają się wzajemnie jak potrafią. Niedawno świat obiegły nagrania, na których mieszkańcy Włoch śpiewają wspólnie na balkonach, dla wzajemnego pokrzepienia. Innym przykładem, w jaki ludzie starają pomóc w sobie w czasie pandemii jest praca inżynierów z lokalnego FabLabu w Mediolanie. Specjaliści we współpracy z firmą Isinnova zaprojektowali i wydrukowali 3D niezbędne zawory do sprzętu medycznego.

COVID-19 to wirus, który przenosi się drogą kropelkową, więc istotne jest, aby w przypadku konieczności przeprowadzenia reanimacji unikać kontaktu bezpośredniego (np. usta-usta). Respiratory, które wspomagają mięśnie oddechowe pacjentów, bez ryzyka zarażenia personelu są w obecnej sytuacji na wagę złota więc na wagę złota. Niestety, w obliczu liczby przyjmowanych pacjentów elementy zaworów zostały bardzo szybko zużyte, a producent nie mógł zagwarantować na kiedy będą znów gotowe.

Jak udało udało się stworzyć je metodą druku 3D? W piątek, 13 marca Nunzia Vallini, redaktor naczelna lokalnej gazety skontaktowała się z Massimo Temporelli, założycielem FabLab’u w Mediolanie. Powiedziała mu, jakim problemem jest brak elementów niezbędnych do prowadzenia wydajnej i bezpiecznej reanimacji. Dodała, że jeżeli sytuacja się nie zmieni życie może stracić jeszcze więcej osób. Niezwłocznie podjęto działanie.

O lewej: Oryginalny element oraz wydrukowana 3D replika

Informacja szybko rozpowszechniła się i już niebawem okazało się, że stworzenia modelu podejmie się lokalna firma Isinnova. Założyciel firmy, Cristian Fracassi, natychmiast podjął prace nad projektem i w zaledwie kilka godzin (!) stworzył model 3D. Element został wydrukowany na drukarce 3D, działającej w technologii FFF. Jak poinformował jego współtwórca, za pośrednictwem portalu społecznościowego, system z zapasową częścią działa bez zarzutu i ratuje życie, co w tej sytuacji jest priorytetem.

15 marca, lokalna firma Lonati SpA, wykonała kolejne sztuki modelu – tym razem z wykorzystaniem technologii laserowego spiekania proszku. To nie jedyni chętni, którzy oferowali swoja pomoc – w sieci dostępny jest formularz, w którym można zgłosić chęć wsparcia szpitali swoimi umiejętnościami modelowania przestrzennego czy wydrukami 3D. Oczywiście, warto pamiętać, że w przypadku elementów tworzonych urządzeń medycznych konieczne jest ich atestowanie, jednak jak powiedział Massimo Temporelli, w sytuacji, gdy na szali leży ludzkie życie, należy podjąć działanie.

Społeczność druku 3D na świecie również przykłada własna cegiełkę w walce z ogólnoświatowym problemem, jakim jest pandemia wirusa. Publikowane ogólnodostępne modele 3D masek czy googli, pozwalają dbać nie tylko o swoje zdrowie, ale i innych.

Z możliwości technologii druku 3D korzystano również w Chinach, w czasach, kiedy epidemia koronawirusa siała spustoszenie jeszcze w Państwie Środka. W Chinach drukowano 3D m.in. betonowe izolatki czy środki ochrony osobistej, które miały zapewniać lepszą ochronę przedstawicielom służby zdrowia. Miejmy nadzieje, że w Europie, tak jak i w Chinach już niedługo uda się opanować drastycznie szybkie rozprzestrzenianie się wirusa.

Źródło: 3dprintingcenter.net

Magdalena Przychodniak
Redaktor Naczelna Centrum Druku 3D. Inżynier biomedyczny śledzący najnowsze doniesienia dotyczące biodruku oraz zastosowań druku przestrzennego w nowoczesnej medycynie.

    Brak możliwości dodawania komenarzy

    Może cię również zainteresować