Kanada pomaga dzieciom z Nepalu drukując w 3D korekcyjne ortezy

0

Kanadyjski Uniwersytet Virginia otrzymał od rządu dofinansowanie w ramach programu Grand Challenges Canada na produkcję taniego oprzyrządowania ortopedycznego dla dzieci w Nepalu. Programem, rozpoczętym w 2010 roku, objętych zostało już 470 różnych pomysłów na ochronę zdrowia dzieci i kobiet z biednych regionów świata.

Kilkuletnie dzieci ze skoliozą, czyli bocznym skrzywieniem kręgosłupa, dostaną gorsety korygujące ich postawę, co spowolni rozwój skrzywienia i pozwoli na uniknięcie ewentualnych późniejszych problemów zdrowotnych związanych ze skoliozą. Natomiast niemowlęta z stopą końsko-szpotawą, która jest wrodzoną deformacją powodującą wygięcie jednej bądź obu stóp utrudniające poruszanie się, otrzymają aparaty korygujące tą wadę.

Przyznany Uniwersytetowi grant w kwocie 100.000 dolarów kanadyjskich, ma pokryć jak na razie badania nad skutecznością koncepcji tanich ortez korekcyjnych. Badania potrwają około trzech lat i w tym czasie ortezy dostanie 12 dzieci ze skoliozą oraz 24 ze stopą końsko-szpotawą. Po 3 latach oceniona zostanie skuteczność stosowania tanich aparatów i gorsetów korekcyjnych. Sprzęty będą wykonywane na drukarkach 3D w celu zmniejszenia kosztów.

Chociaż liczba przypadków obu wad u dzieci jest taka sama w krajach trzeciego świata oraz krajach rozwiniętych, w tych pierwszych zdecydowanie częściej widzi się osoby dorosłe z widocznym na pierwszy rzut oka skrzywieniem kręgosłupa czy nie będące w stanie normalnie chodzić z powodu stóp wygiętych pod kątem 90o. To dlatego, że zarówno skolioza, jak i stopa końsko-szpotawa w krajach rozwiniętych są wcześnie leczone. Pozwala to na uniknięcie licznych późniejszych problemów zdrowotnych wynikających z wady.

Uniwersytet Virginia ma już na swoim koncie sukcesy związane z Virginia Hand Project, dzięki któremu drukowane w 3D, tanie i modyfikowalne protezy kończyn górnych otrzymali mieszkańcy Nepalu, Guatemali, Egiptu i innych państw.

Źródło: www.3ders.org

Udostępnij.

O autorze

Studentka kierunku lekarskiego. Od kilku lat pośrednio związana z branżą FDM. Wbrew pozorom, pisze nie tylko o druku 3D w medycynie.