Pi

9

Bardzo dużo miejsca w ciągu dwóch ostatnich dni poświęciłem nowym produkcjom 3D Systems i MakerBota, tymczasem na naszym rodzimym podwórku miała niedawno miejsce dość cicha premiera najnowszej i długo oczekiwanej drukarki Omni3D w postaci – Pi! Urządzenie, które wywołało wiele komentarzy na specjalistycznych forach poświęconych konstrukcji drukarek 3D, po tym gdy opublikowano jej zdjęcie zrobione mimochodem na targach 3D PrintShow w Londynie, dość długo skrywało się za aurą tajemniczości. Od kilku dni wszystko jest już jasne, na stronie Omni3D można oficjalnie zapoznać się z jego specyfikacją.

Źródło: www.omni3d.com

Źródło: www.omni3d.com

Największą bolączką Omni3D od samego początku istnienia firmy były dwie rzeczy: piętno RapCrafta, który zapisał się dość negatywnie w pamięci członków społeczności RepRap i fakt, iż pierwsza autorska konstrukcja firmy – czyli RapCraft 1.3 tak naprawdę… nie była autorska, tylko opierała się na modelu holenderskiego Felixa. W przypadku Pi jest inaczej. Tzn. chwilę po publikacji wspomnianego we wstępie zdjęcia znalazły się oczywiście osoby, które doszukały się w archiwach internetu przykładów konstrukcji, do których ich zdaniem Pi również bezpośrednio nawiązuje, niemniej jednak trzeba zauważyć, iż trudno jest dziś wymyślić w tej materii coś całkowicie innego (vide Cube 3 i BEETHEFIRST).

Czym jest ta drukarka 3D? Przede wszystkim jest skierowana do zupełnie innego grona odbiorców niż RapCrafty (oraz Factory i Architect). To małe, proste urządzenie dla klienta masowego, który będzie chciał drukować sobie stosunkowo proste i niewymagające przedmioty. Dlatego też Pi nie ma podgrzewanego stołu i drukuje tylko z PLA i… LayWooda i LayBricka – dwóch materiałów, które idealnie nadają się do tworzenia najprzeróżniejszych gadżetów, wazoników, kubeczków czy figurek. Obszar roboczy również nie jest duży, zaledwie 12 x 12 x 12 cm, ale znowu – przeciętnemu użytkownikowi powinno to w zupełności wystarczyć, tym bardziej, że nie będzie miał on czasu na kilku-kilkunastogodzinne wydruki, porównywalne do tych jakie można osiągnąć na Architect.

Źródło: www.omni3d.com

Źródło: www.omni3d.com

Pi wyróżnia się bardzo ładnym designem i występuje w dwóch kolorach białym i przezroczystym. Pewną wątpliwość może budzić kwestia obudowy z pleksi, ale żeby móc to naprawdę ocenić należałoby zobaczyć drukarkę 3D w akcji. Przezroczysta obudowa może być za to zaletą dla szkół i dzieci, ponieważ pokazuje jak drukarka 3D działa wewnątrz. Cena urządzenia została skalkulowana na 3900 PLN. Nie jest zła, chociaż gdyby kosztowała 400 PLN mniej, myślę, że wpasowywałoby się idealnie w możliwości i oczekiwania rynku.

Specyfikacja techniczna:

  • rodzaj druku 3D: FDM
  • obszar roboczy: 12 x 12 x 12 cm
  • materiały do druku 3D: PLA, PLV, LayWood, LayBrick
  • średnica filamentu: 1,75 mm
  • średnica głowicy: 0,4 – 0,6 mm
  • brak podgrzewanego stołu
  • panel LCD, połączenie USB, wejście na kartę SD (karta o pojemności 4GB w komplecie).

Podsumowując, możemy zachwycać się Replicatorem Mini lub Cube 3, ale minie sporo czasu zanim te drukarki 3D trafią do Polski do normalnej sprzedaży. Pi jest na miejscu – nie ma całego szeregu niezwykłych funkcjonalności obydwu w/w urządzeń, ale można ją obejrzeć, dotknąć, zobaczyć jak pracuje i po prostu zamówić. Cena jest w miarę przystępna i jeżeli drukarka 3D będzie pracować poprawnie, Omni3D powinno sprzedać jej wiele egzemplarzy. Martwi trochę czas realizacji zamówienia – 6 tygodni, ale zakładam, iż to ulegnie jeszcze zmianie.

Źródło: www.omni3d.com

Źródło: www.omni3d.com

Źródło: www.omni3d.com

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.